Kilka słów na temat relacji romantycznych we Wspólnocie
Wspólnota daje nam codzienne wsparcie w procesie zdrowienia. Dzielenie się swoimi emocjami, wspólne przeżywanie dobrych i złych chwil, rozmowy telefoniczne i wymienianie wiadomości – są to rzeczy, które niewątpliwie zbliżają ludzi. Z pewnością miło jest nareszcie poczuć się zrozumianym i wysłuchanym, bez oceny. W takich chwilach łatwo przywiązać się do drugiego człowieka. Przestrzegamy jednak osoby wszystkich płci i orientacji, aby nie nawiązywały relacji romantycznych wewnątrz Wspólnoty. Nie szukajmy tu miłości czy seksu. To miejsce powinno być miejscem uzdrowienia i wsparcia. Relacje romantyczne kończą się różnie, a my jesteśmy przecież chorymi ludźmi. Niedobrze by było, gdyby Wspólnota kojarzyła nam się z zawodem miłosnym, wykorzystaniem, porzuceniem lub utratą poczucia bezpieczeństwa. Mogłoby to skończyć się (i zapewne dla części z nas skończyło się) fatalnie – urazą do Wspólnoty i nawrotem choroby. Szczególnie nie zalecamy tego typu relacji w sytuacji, gdy jedna lub obie ze stron nie przepracowały jeszcze programu Dwunastu Kroków lub są osobą nowo przybyłą. Są oczywiście tacy, którzy nie będą stosować się do powyższej sugestii. Powinni jednak pamiętać, że robią to na własne ryzyko.
